Efekty i opinie

Aleksandra Kowalczuk PO

Aleksandra Kowalczuk

34 lat

-40kg

"Muszę przyznać że pierwszy raz w życiu, odchudzając się mam poczucie, że naprawdę zmieniam swoje złe nawyki żywieniowe. To proces trudny i powolny, ale ja nie mam innego wyjścia, to moja jedyna droga do zdrowia i szczęścia. Chodzę na basen, jeżdżę na rowerze i codziennie walczę o lepszą siebie. Do chwili obecnej schudłam już 40 kilo i oczywiście „mam apetyt” na więcej! ;)"

Aleksandra Kowalczuk PRZED

Nazywam się Aleksandra Kowalczuk, mam 34 lata. Od kiedy pamiętam, byłam okrągłym dzieckiem, ale nie odbiegałam wyglądem drastycznie od innych dzieci. Do czasu ukończenia szkoły podstawowej osiągnęłam wagę 58 kg przy wzroście przy wzroście około 150 cm. Byłam nieco okrąglejsza, ale nie gruba. Niestety z chwilą pójścia do liceum, z roku na rok przybierałam 8-10 kg rocznie. Zawsze byłam energiczną i aktywną osobą, więc wagę nadrabiałam miną i aktywnością fizyczną. Kilogramów przybywało, a ja miałam coraz mniej zapału do walki o swoje ciało i ducha. Sądzę, że od 20 roku życia walczyłam z otyłością z lepszymi i gorszymi efektami, niestety nie udawało mi się trwale schudnąć. To co udało się zgubić wracało z nawiązką. W wieku 24 lat ważyłam około 94 kilogramów, 28 lat 116, około „trzydziestki” 138. Kiedy miałam 31 lat i ważyłam już 148,5 kg przeszłam na dietę, która nie była zbilansowała, ale przyniosła szybkie efekty. Schudłam 40 kilogramów, ale niestety zabrakło mi zupełnie sił na ustabilizowanie wagi, w związku z czym jeszcze przytyłam do 152 kg. Rok chudnięcia, rok tycia. Współczuję mojemu organizmowi. Ponieważ moja otyłość, oprócz wszystkich oczywistych konsekwencji, miała również ogromny wpływ na gospodarkę hormonalną, absolutnie nie mogłam pozwolić sobie na dalsze igranie ze zdrowiem i życiem. Poza tym komu uśmiecha się chodzenie, spanie, wykonywanie codziennych czynności z co najmniej dziewięćdziesięciokilogramowym plecakiem na sobie? Podwyższone ciśnienie, nadmiernie obciążone stawy, zaburzone funkcjonowanie organizmu, to konsekwencje bycia otyłym (wszystko posiadałam :( ).

więcej

Ja jednak widziałam inne rzeczy jak np.: schody, garderoba, życie towarzyskie. Schody – barometr i wróg grubej osoby, zadyszka na każdym piętrze, a do zdobycia 4 lub 5 pięter, gdyż pech chciał iż większość moich znajomych właśnie na takich wysokościach mieszkała (sprawa oczywista to brak windy). Garderoba – zawsze lubiłam ładne ubrania, ale w rozmiarze jaki nosiłam pozostawał worek na kartofle lub wydanie bajońskich sum, ponieważ ubrania dla grubych są bardzo drogie i dość często wyglądają jak rzeczy przedpotopowe. Oprócz powodów, o których napisałam, omijało mnie mnóstwo fajnych rzeczy: różne sporty, wycieczki, spotkania ze znajomymi w jakiś wyjątkowych okolicznościach przyrody, gdyż do technicznych przeszkód dochodziły duże kompleksy i skrępowanie. We wrześniu 2012 roku za namową mojej Mamy, która całe życie mnie wspiera i również boryka się z wagowymi problemami, zainteresowałam się dietą Cambridge. Skonsultowano mnie z dietetyczką, Agnieszką Jaskólską, zbadał mnie lekarz i okazało się że mam wysokie ciśnienie tętnicze i należy niezwłocznie się tym zająć. Zapoznałam się gruntownie z filozofią diety, stopniami, etapami, produktami. Z konsultantką opracowałyśmy plan i przystąpiłyśmy do działania. Do końca lutego uzyskałam wagę 118 kg, następnie przez 2 miesiące stabilizowałam ją i od maja znowu przepuściłyśmy atak na moje zbędne kilogramy.

Autor wypowiedzi: Aleksandra Kowalczuk

 

Wróć

Inne historie

Radosław Jusiak
Radosław Jusiak

Radosław Jusiak

51 lat

-22kg

Teraz mogę bez problemu uprawiać jogging, grać w tenisa, a zimą jeździć na nartach. Cholesterol i ciśnienie spadły do prawidłowych poziomów.

Monika Maciejewska
Monika Maciejewska

Monika Maciejewska

33 lat

-22kg

Dziś wiem jak prawidłowo się odżywiać, dzięki czemu moja waga nie wzrasta, a ja czuję się dobrze z nowym wyglądem i nową dietą

Dorota Procner
Dorota Procner

Dorota Procner

23 lat

-24kg

W życiu nie myślałam, że to powiem, ale odchudzanie stało się przyjemne. Nie byłam głodna, a posiłki Cambridge okazały się bardzo smaczne.

Joanna Podciechowska
Joanna Podciechowska

Joanna Podciechowska

33 lat

-27kg

Miałam świadomość, że każda komórka mojego ciała się regeneruje i odzyskuje nowe lepsze życie.

Monika Mundt
Monika Mundt

Monika Mundt

28 lat

-30kg

Początki nie należały do najłatwiejszych. Miałam jednak dużą mobilizację, bowiem waga zaczęła skutecznie spadać.

Danuta Florian
Danuta Florian

Danuta Florian

55 lat

-33kg

Zmieniłam cała garderobę. Czuję się psychicznie silniejsza.

Kazimiera Cholewa
Kazimiera Cholewa

Kazimiera Cholewa

44 lat

-32kg

Po przeanalizowaniu wszystkich moich podejść wybrałam dietę Cambridge, jako że wcześniej krótko ją stosowałam i byłam z niej zadowolona

Anna Bernaś
Anna Bernaś

Anna Bernaś

53 lat

-33kg

Spadło mi ciśnienie krwi, przestały boleć nogi, zmniejszył mi się cholesterol. Nie muszę przyjmować dotychczas zażywanych leków.

Anetta Leszczyńska
Anetta Leszczyńska

Anetta Leszczyńska

38 lat

-38kg

Praktyczne i smaczne produkty Cambridge były idealne, w pracy zawsze znalazłam chwilkę, aby zrobić zupkę lub owsiankę.

Marek Samek
Marek Samek

Marek Samek

30 lat

-30kg

Jestem lżejszy również psychicznie. Czuję się dużo młodziej. Jest genialnie!

Piotr Konopka
Piotr Konopka

Piotr Konopka

29 lat

-50kg

Z rozmiaru 3XL a nawet 4XL spadłem na rozmiar S. Z mojej poprzedniej garderoby pozostały mi tylko szalik czapka i rękawiczki.

Monika Kościelny
Monika Kościelny

Monika Kościelny

27 lat

-42kg

Nabrałam pewności i szacunku do samej siebie. Chodzę z podniesioną głową nie wstydząc się swojego wyglądu.

Kamila Garus
Kamila Garus

Kamila Garus

19 lat

-15kg

Odchudzanie to nie domena starszych kobiet, które mają troje dzieci i rozstępy na pupie. Tu chodzi o nasze zdrowie, o nasze życie.

Małgorzata Bednarczyk
Małgorzata Bednarczyk

Małgorzata Bednarczyk

50 lat

-47kg

Nabrałam chęci do życia. Długie spacery i wchodzenie po schodach nie stanowią już dla mnie żadnego problemu.

Michał Góral
Michał Góral

Michał Góral

34 lat

-42kg

Nauczyłem się przywiązywać wagę do regularnych posiłków. W dniach szczególnie zabieganych zawsze mam przy sobie słomkę czekoladową.

Barbara Nowrot
Barbara Nowrot

Barbara Nowrot

55 lat

-36kg

Co tydzień spotykałam się z konsultantką, która wyjaśniała kolejne etapy diety, wspierała duchowo i motywowała do działania.

Andrzej Stawiński
Andrzej Stawiński

Andrzej Stawiński

55 lat

-36kg

Odczuwam ogromną poprawę samooceny. Wreszcie mogę korzystać z odzieży w standardowych rozmiarach.